Data: 17-02-2010
FIKCYJNY NAPAD
Właścicielka jednego z barów w Stoczku Łukowskim zgłosiła, że dokonano na nią napadu. Zrozpaczona 56-letnia kobieta opowiedziała policjantom, że gdy zamykała bar podeszło do niej dwóch mężczyzn. Jeden z nich przyłożył jej nóż do szyi i zażądał wydania pieniędzy. Sprawcy mieli skraść woreczek, w którym było 18 tys. zł. pochodzących z automatów do gier oraz z utargu. Pokrzywdzona nie potrafiła jednak podać rysopisu sprawców i mówiła, że mogli przyjechać pod bar samochodem.
Jak się okazało, żadnego rozboju nie było, a rzekoma pokrzywdzona wymyśliła napad, aby podreperować swój budżet. Za zawiadomienie o nie popełnionym przestępstwie kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 2.